Jak na mózg wpłynęła pandemia?
1 vote, 5.00 avg. rating (98% score)

Trwająca już przez dłuższy czas pandemia koronawirusa zmieniła rzeczywistość nieodwracalnie. Nawet nie zdajemy sobie sprawy z tego, że nasz mózg nie został obojętny wobec tych przemian. To przecież narząd bardzo wrażliwy, ale jednocześnie plastyczny. Oznacza to w praktyce, że może znieść całkiem dobrze nawet ekstremalne sytuacje i dostosować się do nowych warunków. Trzeba jednak pamiętać o tym, że aby to dostosowanie przebiegało prawidłowo, trzeba zapewnić naszemu organizmowi pewne warunki. Niezbędny jest na pewno wypoczynek i odpowiednie odżywianie. Mózg tak jak inne organy musi mieć dostarczoną odpowiednią ilość paliwa. Potrzebna jest aktywność intelektualna, lecz nie chodzi o rozrywki tak jak kasyno bez depozytu, a raczej o kontakt ze sztuką szeroko rozumianą. Przyda się na pewno czytanie ambitnych książek, ale również słuchanie muzyki klasycznej. Czy to jednak wszystko?

Interakcja mózgu z ciałem

Przede wszystkim należy zrozumieć, że mózg wchodzi nieustannie w interakcje z naszym ciałem. Jest to nasz kluczowy organ, który będzie odpowiadać za wszystkie funkcje, które będą występowały w naszym organizmie. Nie można oddzielić go od reszty naszego ciała i praktycznie rzecz biorąc, steruje całym naszym życiem. Nie należy, więc może go rozpatrywać, jako tylko i wyłącznie skomplikowanego organu albo struktury, czy też może sieci neuronalnych. Aby analizować doświadczenia, przeżycia i wiedzę, najpierw musi mieć dostarczone bodźce. A pochodzą one ze świata zewnętrznego. Percepcja umożliwia to zaabsorbowanie poprzez zmysły. To właśnie percepcją odbieramy otaczającą nas rzeczywistość.

Indywidualne absorbowanie bodźców

Koniecznie trzeba sobie uzmysłowić, że nikt z nas nie jest maszyną. Wszyscy jesteśmy do pewnego stopnia istotami indywidualnymi. Co prawda wszyscy posiadamy te same pięć zmysłów, ale w zależności od tego, które z nich będą bardziej wrażliwe, inaczej będziemy postrzegali rzeczywistość lub chociażby ludzi, z którymi wchodzimy w interakcje. Do tego dochodzą przecież także różne punkty widzenia emocji oraz naszych życiowych doświadczeń. Jak widać, sprawy będą się jeszcze bardziej komplikowały. Gdy te wszystkie czynniki zbierzemy razem, to już można sobie wyobrazić jak wiele rozmaitych interpretacji świata może występować. Każdy z nas po prostu zmysły ma trochę inaczej nastrojone. Do tego jeszcze będzie dochodzić środowisko zewnętrzne. Należy, więc brać pod uwagę Takie konteksty jak:

  • społeczny
  • historyczny
  • rodzinny
  • kulturowy

W praktyce ten łańcuch powiązań można by przestawić w ten sposób. Najpierw mózg wysyła sygnały do ciała, a ciało do mózgu. Z kolei na ciało będzie wpływać wszystko to, co znajduje się na zewnątrz.

Mózg działający w nowych warunkach

Kluczowe, więc dla naszej egzystencji wydaje się to, że warunki postrzegania świata do pewnego stopnia się zmieniły. Nawet jeżeli jeszcze sobie nie zdajemy z tego sprawy, to warto sobie uzmysłowić, że pandemia koronawirusa bardzo zmieniła naszą egzystencję. Jak wiadomo, dla jednostki ludzkiej kluczowe są kontakty społeczne. Potrzebujemy kontaktu z innymi osobami tak samo jak tlenu. Każdy zresztą chyba zauważył, że gdy dłużej przebywa sam, to zaczyna się dziwnie zachowywać i podświadomie nawet czuje się niezbyt komfortowo. Szczególnie znaczenie ma właśnie izolacja, do której zostaliśmy niejako przymuszeni. Mózg również nie jest obojętny na takie nowe okoliczności, ale jak widać, dostosowuje się całkiem dobrze.

Plusy i minusy konieczności adaptacji

Oczywiście są osoby, które niezbyt pozytywnie zareagowały na nową rzeczywistość. Statystyki pokazują, że w przymusowej izolacji rozpada się dużo małżeństw. Z drugiej strony widać też wyraźnie, że wielu pracowników jest o wiele bardziej zadowolonych z nowej formy pracy. Zdalne wykonywanie obowiązków wpłynęło na wielu ludzi pozytywnie. Mają więcej czasu i cenią sobie nie do końca normowany czas pracy. W wielu przypadkach wyeliminowany był stres związany z bardziej restrykcyjnym wykonywaniem obowiązków zawodowych. Znaczenie na przykład może mieć brak kontaktu z niezbyt sympatycznym szefem lub przełożonym.